odebranie sobie życia czyli o tym, że mamy dwa życia …

odebranie sobie życia czyli o tym, że mamy dwa życia …

odebranie sobie życia czyli o tym, że mamy dwa życia …

… To drugie zaczyna się w chwili, gdy zdamy sobie sprawę, że mamy tylko jedno Ten wpis dedykuję moim cudownym Rodzicom, dzięki którym znalazłam siłę do walki z samą sobą i narodzić się na nowo.    Ten artykuł należy do tych najbardziej intymnych, wyrwany z najgłębszych zakamarków serca i duszy. Złożony z elementów, które pojawiały się w chwilach zwątpienia, kiedy szukałam promyków nadziei, aby uchwycić się pozytywnych myśli i przetrwać. Próba samobójcza i coś dobrego, pożytecznego to oksymoron sam w sobie. Bez wyjątku. Jednak to właśnie dzięki niej odkryłam zupełnie nieznane cząstki mnie, o których istnieniu nie dowiedziałabym się nigdy,

Continue Reading

O starości, która się Bogu nie udała

O starości, która się Bogu nie udała

Często, wręcz wyświechtane jest powiedzenie o starości, która się Panu Bogu nie udała. Na tyle, na ile nie wnikam o dokładnie jakim Bogu czy bogu mówimy – z pewnością tym, który zgadza się na zostanie starym człowiekiem. Kolorowych czasopismach oglądamy parę staruszków spacerujących jesiennym parkiem z feerią barw opadających liści. Najczęściej z hollywoodzkim uśmiechem, ujęci pod rękę. Kolejnych oglądamy w reklamach ubezpieczeń na życie – tylko 99,99 miesięcznie za gwarancję wypłaty 4000 zł zasiłku pogrzebowego, aby „rodzina nie miała problemu”. Mogłaby, tak wyliczać kolejne szczęśliwe obrazki promiennej jesieni życia. A w czasie, kiedy to robię jakaś starsza osoba potrzebująca ciągłej

Continue Reading

O miłości, która żyje chociaż nigdy nie będę mogła jej utulić.

O miłości, która żyje chociaż nigdy nie będę mogła jej utulić.

Wiele razy myślałam o tym blogu. Ostatni wpis opublikowałam ponad 3 lata temu. 3 lata, w ciągu których zmieniło się wszystko. Zmieniłam miejsce zamieszkania, znajomych, pracę. Przede wszystkim zmieniłam się ja. Wiele osób odeszło z mojego życia. Wielu wyrzuciłam sama. W ich miejsce pojawiły się nowe. Wartościowe. Pojawiło się wiele artykułów zapisanych na brudno lecz nigdy nieopublikowanych. Pamiętam odzew jakim reagowaliście na moje wpisy. Komentarze, że pomogłam Wam ruszyć z miejsca, spojrzeć na życie inaczej, bardziej optymistycznie. Przez pierwszych 6 miesięcy otrzymywałam pytania – kiedy ukaże się coś nowego. Powrót do pisania wyobrażałam sobie w zupełnie innym stylu i okolicznościach.

Continue Reading

Ślepy zaułek, koniec gry. Czyli co kiedy nie wiadomo dokąd iść?

Ślepy zaułek, koniec gry. Czyli co kiedy nie wiadomo dokąd iść?

Nadchodzi czasem taki czas, że stajesz na rozdrożu. I to nie takim czy zamówić kaczkę po pekińsku, czy kurczaka po wietnamsku, ale takim co robić dalej. Jak pokierować swoim życiem, kiedy fundamenty już stoją, jakieś ściany też. Tyle, że to samowola budowlana postawiona na bagnach okresowych. I kiedy jest sucho, słońce świeci to z zadowoleniem stwierdzasz, że to bagno jest akceptowalne, a wspominając deszcze stwierdzasz, że nie było tak źle. Zawsze to co najgorsze nasza pamięć perfekcyjnie wypiera. Do czasu, kiedy wszystko na  powrót zamaka, zalewa Cię muł i ogarniasz, że właściwie nie masz gdzie mieszkać. A potem… nadciąga słońce…

Continue Reading

O poniżaniu, czyli kiedy jesteś kretynem

O poniżaniu, czyli kiedy jesteś kretynem

Siedziałam na domówce u znajomych. Sporo ludzi, a jeszcze więcej wódki. Jakieś nowe twarze. Temat się toczył. Znajomy zaczął opowiadać historię, jak to wyszedł na głupka przed ekspedientką w sklepie, posypując głowę popiołem i stwierdzając, że zrobił z siebie blondynkę. Wszyscy się zaśmiewali tylko jego dziewczyna ze śmiertelną powagą stwierdziła, że jest idiotą i kretynem. I że wstyd z nim gdziekolwiek wychodzić. Jego d z i e w c z y n a. Czyli ktoś z kim budujesz związek i z kim prawdopodobnie wiążesz przyszłość, resztę życia. W tym momencie przypomniałam sobie podobną sytuację, gdzie na innym spotkaniu wydarzyła się bardzo

Continue Reading

Żyj. Po prostu żyj

Żyj. Po prostu żyj

Tak się jakoś porobiło, że świat oszalał. Serio. Kiedy popatrzeć z boku na możliwości jakie daje obecny świat właściwie można by doznać szoku. Możemy kontaktować się w czasie rzeczywistym z prawie każdym człowiekiem jeśli nie przez sieć komórkową to internet. Mało tego, można się oglądać w jakości HD, a jest tak dobra, że trudno ukryć nawet pryszcza. Jeśli ktoś jest mało urodziwy albo na kacu – nakłada filtr i otrzymuje +100 do atrakcyjności. Prowadzone są również prace nad przekazywaniem zapachu online. Mnogość aplikacji dzięki którym można poznać nowy obiekt zainteresowania albo kumpla na piwo przyprawia o zawrót głowy. Dodatkowo możliwości

Continue Reading

A kto stoi obok ciebie?

A kto stoi obok ciebie?

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak istotne w twoim życiu jest to z kim przebywasz na co dzień i jak bardzo obcowanie z tym człowiekiem na nie wpływa? Powiedzenie „z kim przestajesz takim się stajesz” nie jest przestarzałym sloganem, ale prawdą, która drąży skałę jakości twojego bycia. Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego miasta rosną w siłę, rozbudowują się, powstają coraz to nowsze galerie handlowe, wchłaniając małe wioseczki, a dlaczego miejscowości otoczone hektarami pól, z odległością kilkudziesięciu kilometrów do najbliższego miasteczka powoli się wyludniają bądź zostają takie, jakie są od dziesięcioleci? Są też takie, które w ciągu kilku lat z wioseczek zabitych

Continue Reading

Wrażenie, że zawsze masz wybór

Wrażenie, że zawsze masz wybór

Kiedy byłam małą dziewczynką oglądałam świat dorosłych przez swój dziecinny pryzmat. Widziałam małżeństwa z dziećmi, budowane domy, urodzinki, imieninki i choinki w święta. Było tak idealnie i pięknie. Kiedy byłam starsza zaczynałam dostrzegać, że nie wszystkie związki to małżeństwa, że nie wszystkie dzieci mają obojga rodziców. Że nie wszyscy budują domy, obchodzą urodziny czy imieniny. Ale choinkę w święta ubierali wszyscy. Magia trwała. Kiedy stałam się dużą dziewczynką, coś jak teraz, dostrzegłam, że świat jest brudny, ludzie w związkach lubią kłamać. Urodziny może zepsuć kumpel zarzygujący toaletę. Na dom trzeba wziąć kredyt, a choinka jest zbieraczem kurzu. Żywa się sypie,

Continue Reading

Dlaczego oddawanie siebie w pełni nie działa

Dlaczego oddawanie siebie w pełni nie działa

Siedziałam na ławce w parku i wpatrywałam się w bawiące patykiem psy. Z zamyślenia wyrwała mnie rozmowa kobiety, która musiała mnie nie zauważyć. Łkała do słuchawki, że odszedł. Płakała rzewnymi łzami i żaliła się przyjaciółce. Że przyjechała z Torunia do Krakowa i nie ma tutaj nikogo. Że została sama z dzieckiem i nie ma pracy. Że się nie obroniła kończąc studia, bo zaszła w ciążę, a potem szybko przeprowadzili się tutaj. Że teściowa jej nie lubi i nie ma tutaj żadnych znajomych. I że ona go tak bardzo kocha, a on znalazł długowłosą pindę, która, rzuciła z pogardą – zajmuje

Continue Reading